
Czuję się co najmniej dziwnie pisząc takie rzeczy w takim miejscu, ale z racji, że naszemu koledze Troperowi zdrowie ostatnio odmówiło posłuszeństwa, to poprosił mnie o radę…
Kilka porad dla szybkiego powrotu do zdrowia metodami naturalnymi.
W czosnku siła
Czosnek działa jak naturalny antybiotyk, tyle, że nie szkodzi jak inne. Bierzmy więc go dużo:
- 1/2 szklanki wody
- 1/2 szklanki miodu
- wycisnąć główkę czosnku
- wycisnąć całą cytrynę
To, co powstanie do najsmaczniejszych nie należy, ale wystarczy ze 3-4 razy dziennie brać po 2 łyżki. Można popijać. Działa również profilaktycznie.
Cebula – na kaszel
- pokroić cebulę na średnie kawałki i wrzucić do słoika
- zasypać 5 łyżeczkami cukru
- zakręcić słoik i mocno wymieszać tańcząc jakąś sambę
- postawić na kaloryferze
Po pewnym czasie zrobi nam się syrop na kaszel. Słodki, niektórym smakuje, ale śmierdzi. Nie popijać.
Burak, a bo tak
- bierzemy dużego buraka czerwonego
- odcinamy mu kawałek góry, taki jakby kapelusik
- drążymy w buraku dziurę nożem, nie za dużą
- zasypujemy dziurę cukrem i przykrywamy odciętym kapelutkiem
Gdy zrobi nam się sok, to wypijamy, powiększamy dziurę, zasypujemy cukrem i czekamy na nową porcję.
Wszystko to ma nam przynieść zdrowie. Ponoć działa. Karmiła mnie tym matka przy każdej chorobie i jakoś żyję, a antybiotyk brałem raz w życiu i nie faszeruję się nigdy żadnymi gripexami i innymi “tabletkami na wszystko”. Pewnie jeszcze jakieś inne śmieszne przepisy (nie tylko jadalne) bym wynalazł, ale myślę, że już starczy na razie robienia z Termosa ‘Pani Domu’…








0 Responses to “Z cyklu “Porady szamańskie mamy””