termos.org

Author Archive for Ja2ger Page 2 of 3



Krótki film o poszukiwaniu

Wiem, mówcie sobie co chcecie, ale mnie to rozpuściło. Może większość już to widziała, może zaraz mnie wyśmiejecie, ale w nagrodę za pomysł zrobię choć tyle. Pokażę to i może pomogę. W końcu zostało jeszcze klika dni…

YouTube Preview Image

Jamendo > Cool Cavemen

jamendocoolcavemen.png

Chciałem zainaugurować nowy dział w naszym małym przedsięwzięciu. Dział o ciekawych albumach i wykonawcach na Jamendo, których chcielibyśmy pomóc promować. Czym jest Jamendo? Jest to serwis muzyczny, z którego możemy pobierać darmową i legalną muzykę. Jest to miejsce, gdzie promować się mogą muzycy z całego świata udostępniając swoją twórczość na licencji Creative Commons. Zapraszam do lektury o idei Jamendo. Serwis jest całkowicie przetłumaczony m.in. na język polski, więc nikt nie powinien mieć problemu z nawigacją.

Pierwszym wykonawcą, na którego chciałbym zwrócić Waszą uwagę jest zespól Cool Cavemen. Zespół pochodzi z Francji i część ich tekstów w ojczystym języku występuje. Sami określają swoją muzykę jako Rock Fusion z elementami Jazzu i Funka.

Dalej zaprezentuję po prostu moją recencję płyty “Fusion”, która mnie oczarowała:

Jest to jedna z pierwszych płyt jakie ściągnąłem przez Jamendo, a to jest moja pierwsza recenzja.

Cała płyta jest bardzo żywa. Energia przepływa od muzyków poprzez głośniki prosto w nogi słuchacza, które zaczynają stepować. Po chwili zauważamy, jak pierwszy rewelacyjny kawałek tytułowy całego albumu podrywa nas z krzesła i zaczynamy tańczyć, biegać, szaleć. Rewelacyjna muzyka do zabawy, ale również do słuchania. Ciekawe riffy i skoczne rytmy, a wszystko na bardzo równym poziomie.
Całość brzmi trochę jak Red Hot Chilli Peppers z dużą dawką progresywnych, lub wręcz czasem jazzowych riffów na dobrym mocniejszym dźwięku gitary.

Wspomniany tytułowy utwór “Fusion” jest chyba najlepszym numerem płyty. Świetne połączenie funka, rocka i progresywnych riffów, które trwają jeszcze przez kolejny “Pump The Funk Up”. Pozostałe utwory płyty, to też spokojniejsze nieco dźwięki (”New Pirates”), trochę tradycyjnego funky-bluesa (”Space Farmer”) oraz nawet trochę cięższych uderzeń (”Culture & Co.”).

Z ogromną chęcią wysłuchałbym tego zespołu na żywo. Musi byc niesamowicie i żywiołowo.

Jeśli lubisz starych Red Hotów, a ich nowe nagrania Ci się nie podobają, lubisz funky w tradycyjnym wydaniu, lub podziwiasz jazzowe łamane melodie, szukasz czegoś nowego i dobrego? Obadaj Cool Cavemen!

  

Mały pałker

Wiem, że stare, ale może jest oprócz mnie jeszcze ktoś, kto wcześniej tego nie widział…
YouTube Preview Image

…można jeszcze tak:
YouTube Preview Image

I ja kiedyś mysalałem, ze gram na perkusji… kto mi kupi elektroniczne bębny? Lepiej późno niż wcale, nie?

Wierszem postując

Życie na forum jest jakie jest
Czasem ktoś pyta o Neo test
Jednakoż żeby było ciekawiej
Wierszem pytanie zadaje i dalej
Czeka aż ktoś się zlituje, odpowie
Że przyjdzie pan z Tepsy, coś sprawdzi i powie
“Panu internet będzie tu działał”
Nie ma nerwicy, nie grozi już zawał

Rymy choć czasem częstochowskie bywają
Spod palców tym panom ciekawiej spływają
Ja się na siłach do tego nie czuję
Zapraszam, czytajcie. Za uwagę dziękuję

Forum Neostrada.info wierszem

Before The Music Dies

Powstał nowy film dokumentalny pod tytułem “Before The Music Dies“. Nowy dla mnie, jeszcze nie widziałem. Wy może już o nim słyszeliście. Może to nic nowego, tylko ja jestem z tyłu. Umieścić to jednak tutaj muszę, dla słusznej sprawy.

Film mówi o tym, czym dziś jest muzyka. Twórcy poruszają temat tworzenia nowych gwiazd. Ukazują jak wygląda selekcja “artystów”, jakimi kryteriami kierują się kreatorzy przyszłych bożyszczy nastolatek, oraz jak wygląda dziś proces tworzenia przebojów. Przykład pokazuje ten krótki fragment filmu, gdzie pokazują nam dokładnie jak to się zaczyna, jak to się toczy i jak się kończy na przykładzie ładnej siedemnastoletniej dziewczyny, która jest modelką. Wiadomo, modelki są ładne (przynajmniej w teorii), ale czy to wystarczy żeby zostać gwiazdą muzyki? Wygląda na to, że tak…

YouTube Preview Image

Film niby niczego nie odkrywa, żadna nowość – wszyscy o tym wiedzą. Może jednak zadziała jak taśmy pani Beger? O działaniach polityków też przecież wszyscy wiedzieliśmy, jednak jaka różnica jest, gdy się to zobaczy na własne oczy…

Uważam, że temat wart jest poruszenia póki nie jest za późno. Nie liczę jednak na rewolucję. Film nie dotrze przecież do nastolatek, które głównie napędzają ten cały rynek, czy do innych typowych konsumentów. Oni pewnie tego nawet nie zobaczą. Dalej będą uwielbiać swoje “gwiazdy”, przez które słowo to uległo ogromnej dewaluacji. Co więc ten film daje? Nie wiem… Myślę jednak, że jest to słuszny temat do dyskusji o upadku sztuki, jaką była muzyka. Również i ta popularna.

Dodam jeszcze, że w filmie pokazują się takie osobistości jak Erykah Badu, Eric Clapton, Elvis Costello, Dave Matthews i Billy Preston.

Adres do strony o filmie, gdzie można m.in. obejrzeć trailer i inne fragmenty filmu: www.beforethemusicdies.com

Z cyklu “Porady szamańskie mamy”

Czosnek - na zdrowie

Czuję się co najmniej dziwnie pisząc takie rzeczy w takim miejscu, ale z racji, że naszemu koledze Troperowi zdrowie ostatnio odmówiło posłuszeństwa, to poprosił mnie o radę…

Kilka porad dla szybkiego powrotu do zdrowia metodami naturalnymi.

W czosnku siła
Czosnek działa jak naturalny antybiotyk, tyle, że nie szkodzi jak inne. Bierzmy więc go dużo:

  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki miodu
  • wycisnąć główkę czosnku
  • wycisnąć całą cytrynę

To, co powstanie do najsmaczniejszych nie należy, ale wystarczy ze 3-4 razy dziennie brać po 2 łyżki. Można popijać. Działa również profilaktycznie.

Cebula – na kaszel

  • pokroić cebulę na średnie kawałki i wrzucić do słoika
  • zasypać 5 łyżeczkami cukru
  • zakręcić słoik i mocno wymieszać tańcząc jakąś sambę
  • postawić na kaloryferze

Po pewnym czasie zrobi nam się syrop na kaszel. Słodki, niektórym smakuje, ale śmierdzi. Nie popijać.

Burak, a bo tak

  • bierzemy dużego buraka czerwonego
  • odcinamy mu kawałek góry, taki jakby kapelusik
  • drążymy w buraku dziurę nożem, nie za dużą
  • zasypujemy dziurę cukrem i przykrywamy odciętym kapelutkiem

Gdy zrobi nam się sok, to wypijamy, powiększamy dziurę, zasypujemy cukrem i czekamy na nową porcję.

Wszystko to ma nam przynieść zdrowie. Ponoć działa. Karmiła mnie tym matka przy każdej chorobie i jakoś żyję, a antybiotyk brałem raz w życiu i nie faszeruję się nigdy żadnymi gripexami i innymi “tabletkami na wszystko”. Pewnie jeszcze jakieś inne śmieszne przepisy (nie tylko jadalne) bym wynalazł, ale myślę, że już starczy na razie robienia z Termosa ‘Pani Domu’…